O autorze
Zintegrowana komunikacja marketingowa | Strategie w biznesie | Branding i komunikacja wizualna | Inbound Marketing

Jestem strategiem, researcherem i badaczem trendów oddanym ideii copyleft i kulturze remiksu. Doświadczenie i wiedzę zdobywam realizując projekty marketingowe m.in. w Grupie Nokaut, Gdańskim Wydawnictwie Psychologicznym, Wydawnictwie Pedagogicznym OPERON, Travel World Passport, NextData, This Is Paper i wielu innych. Tworzę strategie marketingowe i komunikacyjne dla krajowych i zagranicznych klientów.

Jestem zwolennikiem szkoleń opartych na głębokiej i szczerej analizie zasobów i kompetencji. Wierzę w programy treningowe, które skutkują realną zmianą nawyków i w rozwój oparty na uczeniu się na błędach popełnianych na drodze do osiągnięcia mierzalnych celów. I myślę, że nie ma skuteczniejszej metody działania niż… po prostu działać.

Jestem certyfikowanym coachem w obszarze Business and Executive Coaching oraz trener kompetencji społecznych. Tworzę autorskie programy szkoleniowe w obszarze zintegrowanej komunikacji marketingowej, wystąpień publicznych, komunikacji interpersonalnej oraz motywacji. Prowadzę szkolenia oraz coachingi dla liderów i menedżerów w zakresie technik wzmacniania przekazu oraz perswazji w wystąpieniach publicznych. Specjalizuję się w zagadnieniach tworzenia efektywnych prezentacji biznesowych z wykorzystaniem innowacyjnych narzędzi komunikacji wizualnej opartych na psychologii poznawczej.

Jako wykładowca i opiekun merytoryczny współpracuję z Wyższą Szkołą Bankową, Polsko-Japońską Wyższą Szkołą Technik Komputerowych oraz Uniwersytetem Gdańskim. Jako doradca jestem związany z Inkubatorem Starter oraz Strefą Startup PPNT i Exea Smart Space.

Co lubi mózg?

Co lubi mózg? Lubi jak o niego zadbasz.
Co lubi mózg? Lubi jak o niego zadbasz. ©pixabay.com via pixels.com
Co lubi mózg? Przede wszystkim lubi o sobie myśleć, że jest najważniejszym, najwspanialszym i najbardziej zaawansowanym organem w naszym ciele. I choć raczej jesteśmy mu skłonni przyznać rację, to faktem jest, że jest sędzią we własnej sprawie. Na tym polega paradoks mózgu i umysłu. Nasze centrum dowodzenia jest bardzo sprawne, ale też przysparza nam nieustannych kłopotów.

Co roku obchodzimy tydzień mózgu. Ta zacna inicjatywa ma nam przybliżyć organ, który pozwala nam rozumieć świat, komunikować się ze środowiskiem i działać. Nie wszystkie te aktywności wychodzą nam najlepiej. Nie zawsze rozumiemy świat i bardzo rzadko godzimy się z prawdą o nim. Mamy ogromne problemy z komunikowaniem się. Nie zawsze też mamy odpowiednią motywację do działania. Brakuje nam wytrwałości w działaniu. Złe nawyki trudno nam zastąpić dobrymi. Wszystko to wina mózgu i… ewolucji, która nie zastępowała startych struktur nowymi, tylko budowała na tym, co zastała.

Gadzi mózg jako fundament
Na początku był gadzi mózg – prymitywny organ, który dzielimy z wszystkimi kręgowcami. Ta część mózgu reguluje podstawowe czynności życiowe, takie jak oddychanie, pracę serca i ciśnienie krwi, temperaturę, metabolizm oraz uczucie głodu i pragnienia, a także integrację bodźców słuchowych i czuciowych. Ta część działa dość niezależnie. Rządzi się własnymi prawami, w dużym stopniu jest niezależna od świadomości i poza jej kontrolą. Jest najbardziej aktywna i dominująca w chwilach stresu, zagrożenia życia. Stale kontroluje stan pobudzenia umysłu, snu, czuwania i przytomności, oraz motywacji do działania i organizowania codziennych czynności. Ona będzie ci dostarczać wymówek, gdy na przykład zdecydujesz się na intensywny trening. Po prostu gadzi mózg nie wie, że już nie musisz oszczędzać energii na wypadek spotkania z mamutem. I że nie musisz się najadać ponad miarę, bo dostęp do jedzenia jest nieograniczony.

Ewolucja idzie dalej – mózg ssaczy
Ewolucja zapragnęła jednak dodać bardziej zaawansowany mechanizm. Mózg ssaczy. Nadal prymitywny, ale z wystarczającym potencjałem, by ostrzegać przed zagrożeniami i informować o szansach. Ten prosty układ do dziś opowiada nam szybko na pytanie: czy ja to zjem, czy to mnie zje; czy to się prześpi ze mną, czy nie. Mózg ssaczy reguluje więc między innymi reakcje emocjonalne i jest odpowiedzialny za uczenie się i pamięć długotrwałą.


Upraszczając, można powiedzieć, że wszystkie emocjonalne reakcje są właśnie pochodną takiego reagowania na rzeczywistość. I często potrafią nam nieźle namieszać. To co kiedyś informowało nas o rzeczywistych zagrożeniach, czasem może sprawiać kłopoty. Lęk, jest tego najlepszym przykładem. Żyjemy w czasach o wiele bardziej bezpiecznych dla jednostki niż 150 tysięcy lat temu. Nie zaskoczy nas tygrys szablozębny, a złamana noga nie skończy się na pewno śmiercią. A jednak kulturowo wspieramy lęk i… dajemy się świetnie manipulować. Bo lęk wzmacniany chociażby w mediach sprawia, że się radykalizujemy i budujemy sojusze. I szukamy wrogów.

Kora przedczołowa – state-of-art technology
Na koniec ewolucja podarowała nam ten kawałek mózgu, który marketingowcy na pewno nazwali by state-of-art technology. To kora przedczołowa. O ile mózg gadzi dzielimy z kręgowcami, mózg ssaczy z ssakami, to korę przedczołową mamy tylko my. I warto być za to wdzięcznym. Kora zawiera ośrodki gromadzące i interpretujące wszystkie informacje, które docierają do mózgu przez narządy zmysłów. Odpowiada za szereg czynności typowo ludzkich, takich jak abstrakcyjne myślenie, planowanie, posługiwanie się gramatyczną mową i pismem, pisanie i rozumienie znaków, rozwiązywanie problemów, sztukę i kulturę. To kora pozawala ci planować dalekosiężne cele i motywować się do działania.

Ewolucja budowała mózg po kolei. Nie skasowała poprzednich struktur, żebyśmy mieli do dyspozycji tylko tę najbardziej zaawansowaną. Zresztą to nie byłoby wcale najlepsze rozwiązanie. Przykłady uszkodzeń różnych części mózgu pokazują, że każda część jest nam potrzebna. Uszkodzona kora przedczołowa (jak u Phineasa P. Gage’a) prowadzi do zmian w osobowości i temperamencie. Uszkodzony mózg ssaczy (w obrębię ośrodków odpowiedzialnych za odczuwanie emocji) prowadzi do rozhamowania w zachowaniu. Znany jest przypadek pacjentki, która po uszkodzeniu tej części mózgu nie odczuwała odrazy (emocja podstawowa) i proponowała non stop seks członkom najbliższej rodziny.

Ciągły konflikt między móżdżkiem i mózgiem
Taka budowa mózgu sprawia, że w sumie rywalizują ze sobą trzy systemy. Dialog najczęściej wygląda tak – prymitywne struktury chcą jeść, pić, leżeć, spać i oszczędzać energię a zaawansowana kora przedczołowa chce realizować, planować i działać metodycznie. No i tu pojawia się problem. Bo mózg to też wielki manipulator i potrafi sobie wszystko wytłumaczyć. Decyzje podjęte pod wpływem emocji, zracjonalizuje. Dysonans poznawczy, który powstanie w sytuacji, gdy naprawdę zrobiliśmy coś głupiego, złagodzi. Mózg nie chce byśmy się czuli źle ze sobą.

Mózg chce rozumieć
Mózg to nasz najlepszy aparat poznawczy. To co widzi, obserwuje, analizuje i stara się z tego utkać jakąś składną narrację. Taką, którą zrozumie. Mózg syntezuje, odwołuje się do wiedzy i doświadczenia i bardzo często popełnia błędy. Między innymi dlatego, że często odwołuje się do heurystyk. Heurystyki to uproszczone reguły myślenia pozwalające na formułowanie sądów bez analizy większości informacji, na których sąd powinien się opierać. Heurystyki to nieświadomie stosowane „drogi na skróty” w przetwarzaniu informacji. I czasem te drogi na skróty powodują błędy w postrzeganiu świata.

Mózg nie lubi się mylić
Jednak kiedy mózg się pomyli w ocenie sytuacji, to łagodzi dysonans poznawczy. Ta cecha naszego umysłu chroni nas przed najgorszym – świadomością, że czegoś nie wiemy. Zresztą ta niewiedza często też jest… nieuświadomiona. Bo jak się okazuje osoby bardzo niekompetentne w pewnych kwestiach, zawyżają swoje kompetencje. To Efekt Krugera-Dunninga – w psychologii zjawisko polegające na tym, że osoby niewykwalifikowane w jakiejś dziedzinie życia mają tendencję do przeceniania swoich umiejętności w tej dziedzinie, podczas gdy osoby wysoko wykwalifikowane mają tendencję do zaniżania oceny swoich umiejętności. Jednak nie ma się co martwić – łagodzenie dysonansu poznawczego to nasza szczególna umiejętność. Jak zrobimy coś głupiego, to znajdziemy usprawiedliwienie. Politycy (i nie tylko) robią to często.

Mózg lubi jak chodzisz
Nasza kora przedczołowa – według naukowców ewolucjonistów – zaczęła się szybko rozwijać, kiedy zeszliśmy z drzew i zaczęliśmy chodzić. Średnio 12 km dziennie. Ruch ma bardzo duży wpływ na funkcjonowanie naszego mózgu. Odpowiednio dobrany wysiłek fizyczny jest korzystny nie tylko dla ciała. Mózg osób aktywnych jest sprawniejszy i wolniej się starzeje.

Mózg lubi jak jesz
Mózg lubi stały poziom cukru. Roy Baumeister, który bada siłę woli (a ona mieszka w korze przedczołowej) w warunkach laboratoryjnych, dowiódł, że zbyt niski poziom cukru we krwi, znacznie obniża naszą samokontrolę. Nie oznacza to jednak, że należy jeść cukier. Zdecydowanie szkodzą też bowiem nagłe skoki insulinowe. Dobre dla mózgu są produkty o niskim indeksie glikemicznym! 4 pączki i tabliczka czekolady, niestety nie.

Mózg lubi jak dobrze śpisz
Do 40% Polaków ma kłopoty ze snem. Wspomniany Roy Baumeister badał też wpływ zmęczenia i niedosypiania na siłę woli i mózg. I tu znów wyniki są raczej do przewidzenia. Im gorzej śpisz, tym gorzej dla twojej siły woli i motywacji. Nie wspominając o procesach poznawczych i pamięci.

Mózg da się trenować
Kora mózgowa gęstnieje dokładnie tam, gdzie ma gęstnieć jeśli potrzebujesz nauczyć się czegoś nowego. Nowe połączenia synaptyczne powstają szybko. Trzeba jednak na początku wytrwałości. Ja przy nauce żonglowania. Na początku nie będzie się udawało. Potem z czasem (i w miarę praktyki) będzie coraz łatwiej. Co więcej – dotyczy to osób w każdym wieku. Mózg lubi też medytację. Dowiedziono, że nawet najprostsza medytacja oddechu sprawia, że gęstnieją płaty czołowe. I dobrze, bo tam mieszka motywacja, o czym pisałem tutaj.

W tym tygodniu zaprzyjaźnij się ze swoim mózgiem. W szkole na biologii niestety więcej się mówi o okrytonasiennych i amebach, niż o mózgu i jego działaniu. A wiedza o nim powinna być podstawą. Bo mózg mamy jeden. I od tego, jak z nim będziemy sobie poczynać, zależy nasze życie.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...