Wilki szare, prawda i gówno-prawda

Wilki piżmowe i błędy poznawcze
Wilki piżmowe i błędy poznawcze Chadden Hunter z BBC/NHU
25 wilków szarych przemierza śnieżne pustkowie w Wood Buffalo National Park w Kanadzie. Pierwsza idzie samica Alpha, za nią podąża stado. Idzie koleiną, by oszczędzać energię. Polują na bizony. Temperatura spada do -40º C. Chadden Hunter z BBC/NHU robi im zdjęcie. To samo zdjęcie po jakimś czasie pojawia się na Facebooku. Tym razem opatrzone piękną teorią o świadomym przywództwie.

Piękna teoria brzmi tak: Poruszanie się watahy wilków: pierwsze trzy – stare albo chore, one idą z przodu i nadają prędkość całej watasze. Jeśli one pójdą z tyłu, to odstaną i zginą. Za nimi idzie pięć silnych wilków. W środku – pozostali członkowie watahy, potem – pięcioro najsilniejszych. Ostani idzie przywódca, który kontroluje całą watahę. Wataha idzie tak, żeby najstarsi nie odstawali i żeby mieć możliwość pomagać sobie.

Pierwszy raz natrafiłem na to zdjęcie – wzbogacone romantyczną wizją wilczego zachowania – u znajomej, która stwierdziła, że my ludzie możemy się wiele od wilków nauczyć. Od razu uruchomiłem internetową czujność. Sprawdziłem na stronach behawiorystów, czy rzeczywiście wilki tak się zachowują. Nie zachowują się. Sprawdziłem też, czy zdjęcie – jak sugerował autor mema – zostało zrobione w Rumunii. Nie zostało. Zweryfikowałem informacje. I odkryłem kolejną zmyśloną teorię, która pięknie brzmi. Ale nie pasuje do faktów. Ktoś może powiedzieć – tym gorzej dla faktów.

Ja powiem – tym gorzej dla nas ludzi, jeśli nie nauczymy się weryfikować faktów. 59% użytkowników twittera udostępnia treści tylko po przeczytaniu samego tweeta, bez zaglądania w link. Bez weryfikacji treści całego artykułu. 78% osób nie weryfikuje w ogóle tego, co przekazuje. Bazuje przy tym na szybkim oglądzie treści i czymś, co niektórzy nazywają… „zdrowym rozsądkiem”. Nie jest to najczęściej rozsądek. Ze zdrowiem też ma niewiele wspólnego. Na mózg (a w szczególności na tzw. szybkie myślenie) nie mamy co liczyć. Szybkie procesy myślowe bazują na heurystykach, czyli uproszczeniach. Szybkie procesy myślowe obarczone są też błędami. Noszą one nazwę błędów poznawczych. W przypadku opowieści o wilkach mamy do czynienia z tzw. iluzją grupowania. Czyli szukania prawidłowości tam gdzie ich nie ma. Mamy też do czynienia z motywowanym rozumowaniem, czyli wspieraniem tez, które nam pasują. Pasują tak mocno, że znajomi, których konfrontuję z obiektywną prawdą o zdjęciu trzymają się kurczowo wersji facebookowego mema. Czemu? Czyżby coś było prawdziwe tylko dlatego, że udostępnił to ktoś, kogo znamy?

Dlaczego wierzymy? Bo nasz mózg informacje, które są proste (zrozumiałe), nieoczekiwane (nowe i zaskakujące) wiarygodne (a czy może być bardziej wiarygodne źródło niż znana osoba), konkretne, emocjonalnie naładowane (emotogenne) i podane w formie historii traktuje jako bardziej prawdziwe. Przetwarzając tak podaną informacje doświadcza tzw. łatwości poznawczej. Prawdziwa informacja tak podana jest uznana za prawdziwą. Nieprawdziwa niestety też.

Dlatego tak łatwo było ludziom uwierzyć w sfałszowane badania Wakefielda o związku szczepień z autyzmem (fałszywe korelacje i błąd konfirmacji). Dlatego tak łatwo było uwierzyć w Matkę Boską na szybie dwukondygnacyjnego budynku na Ukraińskiej wsi (pareidolia i torowanie). Dlatego tak łatwo uwierzyć w historię o wilkach. I w wiele innych rzeczy. Bo tak skonstruowany jest nasz mózg. Na przestrzeni ewolucji grupowanie, szukanie prawidłowości pomogło nam rozwinąć cywilizację. Dominować planetę. Jednak na przestrzeni wieków nie wykształciliśmy sobie mechanizmu, który pozwalałby łatwo odróżnić prawdę od gównoprawdy. Żyjemy w czasach, w których wiedza naukowa staje się dla wielu podejrzana. Prawda dla wielu jest niewygodna. Lepsze są przekonania i „moja racja, która jest najmojsza”. Nic złego się nie stało jeśli uwierzyłeś w teorię o dobrych wilkach. Coś złego może się stać, jeśli uwierzysz w groźną teorię spiskową. Dietę cud. Lub kolejny miejski mit.

Do obejrzenia: Michael Schremer – Dlaczego ludzie wierzą w dziwne rzeczy

Do poczytania: Chip Heath, Dan Heath, Made to Stick
Trwa ładowanie komentarzy...