• Weź mnie za rękę, czyli jak wykorzystać schematy w prezentacjach.

    Jeden z bohaterów serialu dokumentalnego „Confession Tapes” (Netflix) wypowiada ważne i w sumie przerażające słowa, „uwierzyłem prokuratorowi, bo ten potrafił logicznie wyjaśnić, krok po kroku jak przebiegło przestępstwo”. Ten sędzia przysięgły dodaje, „obrona nie potrafiła namalować tak jasnego i logicznego obrazu”. Mózg nie zawsze wierzy w to, co jest prawdą. Mózg często wierzy w to, co wydaje się prawdziwe. Bardzo duży wpływ na interpretację komunikatów i kwalifikowanie ich jako prawdziwych ma logika (logos), wiarygodność przekazującego nam treść (ethos) i emocje (pathos). Najlepszą zaś formą, która zawiera te czynniki jest chronologiczna (i logiczna) opowieść. CZYTAJ WIĘCEJ
  • 13 pytań, które pomogą ci stworzyć dobry pitch

    Ostatnio podczas szkolenia z grupą mocnych startupów z programu KPT Scale UP wypróbowaliśmy nową technikę tworzenia dobrej prezentacji. Dobrej, czyli takiej, która spełnia dwa podstawowe kryteria – jest na tyle interesująca, że ludzie jej słuchają. I jest na tyle zrozumiała, że nikt nie ma wątpliwości, że wie o co chodzi w danym rozwiązaniu. Jasne, że te dwa wymiary każdy subiektywnie ocenia, jednak na skali: nudne–intrygujące i skali: nic-nie-rozumiem–wszystko-jasne warto trzymać się prawego bieguna. CZYTAJ WIĘCEJ
  • W prawo, czy w lewo? Jak podejmować lepsze decyzje w życiu i biznesie

    Na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, Shane Frederic – wtedy student, dziś profesor Yale – stanął przed trudnym wyborem. Musiał zdecydować pomiędzy odtwarzaczem płyt marki Pioneer za $1000, a podobnym odtwarzaczem Sony za $700. Gdyby kierował się tylko atrybutem „tańszy” proces byłby prostszy. Tu w grę wchodziły jednak dodatkowe wskaźniki jak „lepszy” czy „bardziej niezawodny”. Mógł posłuchać głosu intuicji. Mógł podpytać znajomych. Nawet wtedy jednak nie byłoby łatwo podjąć decyzji. Bo mimo przekonania, że wiemy co dla nas lepsze, to tylko łudzimy się, że tak jest. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Chleb z masłem i solą, czyli jak mówić by mózg świecił

    W laboratorium jednego z polskich uniwersytetów trwa badanie. Wygląda poważnie. Uczestnik z elektrodami podłączonymi do głowy wygląda jest kosmita. Siedzi nieruchomo. W skupieniu słucha poleceń. Badacz rejestruje reakcje. Innym razem uczestnik badany jest funkcjonalnym rezonansem magnetycznym fMRI. Badanie diagnostyczne? Nie. To nowy sposób na dowiedzenie, że korpo-bełkot jest mniej skuteczny niż komunikowanie za pomocą szczególnie dobranych słów. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Równi, a nie jednakowi, czyli o stereotypach w reklamie

    Jeśli ktoś chce w prostacki sposób urazić faceta, to mówi o nim, używając obraźliwych określeń żeńskich organów płciowych. Albo dokonuje kastracji słownej, sugerując, że ten nie ma jaj. Czasem też obśmiewa konsumpcyjne wybory, sugerując, że ten typ musi sobie ferrari wynagrodzić jakoś małego… Kiedy zaś ktoś chce obrazić kobietę, to sugeruje, że jest brzydka, puszczalska, lub… kręci schematyczną reklamę, w której mało rezolutna pani patrzy jak na białą bluzkę wylewa się gar barszczu i nad wyraz ekspresyjnie, że totalnie nie wie, co zrobić. Na szczęście zjawia się facet, który wiąże supeł na bluzce, tapla ją w błocie i wrzuca do pralki. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Logika, głupcze! Dlaczego twoje wystąpienie pragnie mieć strukturę.

    Bernard Augustine de Voto powiedział, „Umysł posiada własną logikę, ale rzadko wtajemnicza w nią innych”. Widać to niestety często podczas różnych wystąpień czy prezentacji. Prelegent kieruje się jakąś własną logiką. I nie wtajemnicza w nią innych. Skutek – słuchacz nie podąża, wyłącza się i gubi. Dodatkowo często odczuwa też coś co w teorii procesów poznawczych nazywa się: przeciążeniem poznawczym (ang. cognitive strain). A umysł przeciążony to umysł, który nie przyswoi żadnej nowej informacji. I pójdzie sobie pogrzebać w odmętach Instagrama lub Facebooka. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Powiedz mi coś czego nie wiem...

    Na scenie konferencji TED, Kelly McGonigal opowiada o nowych badaniach na temat stresu. W skrócie – przekonuje, żeby przestać go traktować jako śmiertelnego wroga, a zacząć nim zarządzać, rozumieć go i czasem nawet zaprzyjaźnić. Jak przystało na TED swoje tezy popiera badaniami. W pewnym momencie opowiada o gospodarce neurohormonalnej i oksytocynie. Stosuje przy tym schemat, który charakteryzuje plotki, teorie spiskowe, miejskie legendy i naprawdę dobrze przygotowane prezentacje. Ten schemat można nazwać – „powiedz mi coś czego nie wiem, a uczynisz mnie bogatym”. Pod warunkiem oczywiście, że ta informacja, która otrzymałem sprawia, że mogę błyszczeć. Czyli, że mogę jej nadać konkretną wartość. Sam. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Schody ruchome, metafory i lotnisko w Radomiu

    200 osób słucha w skupieniu wykładu na temat motywacji i samokontroli. Mówię o mięśniowym modelu siły woli autorstwa Roya Baumeistera. Opisuję neurologiczne podstawy motywacji. Opowiadam o konflikcie przed jakim stajemy, gdy stateczna i rozsądna kora przedczołowa walczy z ssaczym mózgiem próbując zdecydować między tym co dla nas dobre a tym, co po prostu przyjemne. Wreszcie odwołuje się do porównania. Takiego, który (mam nadzieję) wszyscy na widowni zrozumieją. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nie zarządzaj czasem. Zacznij z niego korzystać

    Nie mam na to czasu! Tak mówiłem do tej pory często – teraz jestem brutalnie szczery. Zamiast wymawiać się tą popularną frazą, mówię sobie – najwyraźniej to nie jest dla mnie tak ważne. Każdy z nas ma dokładnie 168 godzin w tygodniu. To jak je wykorzystamy może zależeć od nas. Pod warunkiem, że bardziej świadomie podejdziemy do tego, co z tymi 168 godzinami zrobimy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Smaczne słowa i zatrute informacje – mózg i jego dieta leksykalna

    7% - tylko za taką część naszej komunikacji odpowiadają słowa – ten silnie rozpowszechniony neuro-mit to bzdura. Podobnie jak dane, jakobyśmy używali tylko 10% naszego mózgu i teorie o dominacji lewej czy prawej półkuli u osób kreatywnych czy analitycznych. W te uproszczenia chcemy wierzyć, bo są właśnie proste. A mózg lubi proste historie. I informacje podane w pewien konkretny sposób. CZYTAJ WIĘCEJ