• Niebieska tabletka, biały fartuch i wystąpienia publiczne

    W serialu „Breaking Bad” jest taka scena. Tuco Salamanca próbuje po raz pierwszy metamfetaminy wyprodukowanej przez Waltera ‘Walta’ White’a. Tabletka ma charakterystyczny niebieski kolor. Dla Tuco kolor nie zdaje się mieć znaczenia. Mówi, „Niebieska, różowa, żółta, bez znaczenia. Po prostu mi je dawaj”. Jak to zwykle bywa, to co na poziomie świadomym znaczenia dla nas nie ma, na poziomie nieuświadomionego przetwarzania informacji, ma. I to duże. Tuco się mylił. Najlepsza byłaby niebieska. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Uwaga na uwagę! Jak tracimy kontrolę i oddajemy za darmo to, co najcenniejsze

    Uwaga. Proces poznawczy. Odpowiada za selekcjonowanie informacji. Jest nierozerwalnie związana z procesami percepcji do tego stopnia, że w niektórych sytuacjach wygodnie jest traktować uwagę tak, jakby była procesem poznawczym. Tyle definicja. Na uwagę jednak warto zwrócić uwagę, bo zarządzanie nią stanie się kompetencją, która będzie odróżniać ludzi sukcesu od rzeszy bezwolnych zombie, które już dziś nad uwagą tracą kontrolę. I oddają ją za darmo. Bez sprzeciwu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Prezentacja to NIE slajdy! Jak pracować nad wystąpieniem

    Wiele osób na dźwięk słów, „przygotuj prezentacje” odruchowo odpala plik w programie powerpoint lub keynote. To błąd. Prezentacja to nie slajdy. Te są zwieńczeniem i wsparciem narracji. Ta zaś powstaje w wyniku analizy, która warto przeprowadzić przed szczególnie istotnymi wystąpieniami, czy prezentacjami. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Dobry wstęp, a potem reszta. Czyli jak przyprawić słowa dla mózgu.

    Na szkoleniach często powtarzam, „dobra prezentacja nie uratuje złego projektu”. Szczerze jednak dodaję, że „zła może niestety pogrzebać szanse całkiem dobrego”. Mówię też coś, co może być odczytywane jako strzał w stopę. Ja trener komunikacji, który uczy startupy prezentować mówię, że… prezentacja nie musi być idealna. Ma być wystarczająco dobra. Najważniejszym zadaniem startupy jest szukanie, budowanie i sprawdzanie modelu biznesowego. A żeby to robić, trzeba szukać klientów. Więc nie ma co fetyszyzować prezentacji. Ma być wystarczająco dobra. Wystarczająco dobra wymaga jednak też pewnego wysiłku. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Czy mogę trzymać kartkę? I inne ważne pytania

    Są pytania, na które można dać proste – jednoznaczne – odpowiedzi. Czy słońce wschodzi na wschodzie? Czy dziecko Kim Kardashian będzie miało dziwne imię? Czy kiedyś będzie internet w Pednolino? Czy 2 + 2 = 4? Są jednak takie, na które może paść tylko jedna odpowiedź. ulubiona zarówno przez prawników, jak i psychologów. Ta odpowiedź brzmi – „to zależy”. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Właściwy pomysł we właściwym czasie, czyli co sprawia, że startup (może) odnieść sukces

    Woody Allen powiedział kiedyś w wywiadzie, że „80 percent of life is showing up”. Chodzi nawet nie o to, by być w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu, ale po prostu by działać. Jak wspominał sam Allen – gdy wyjaśniał genezę tej tezy – wiele osób przychodziło do niego twierdząc, że chcą napisać książkę, scenariusz, musical. Wspominali, że chcą malować, gotować, schudnąć. I nic z tego nie wynikało. Bo wyrażenie chęci nigdy nie oznacza, że coś się stanie na pewno. Do tego potrzeba motywacja. A startupom potrzebne jest jeszcze dobre wyczucie czasu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Winter is coming, czyli jak mózg słuchacza reaguje na zmianę

    Winter is coming – kultowe zdanie. Szybko przeszło do pop-kultury. Przesączyło się przez setki bardziej i mniej udanych memów. W oryginale – zarówno w powieści jak i w serialu – wieściło zmianę. Zmianę, na która trzeba się było przygotować. Zmianę, która wyniesie niektórych na szczyt i zmiecie innych. Zmianę, która była nieunikniona. Nieuchronna. Jeśli dobrze przyjrzysz się strukturze wielu epopei, od Star Wars po Ziemię Obiecaną; od Władcy Pierścieni po Króla Lwa, to zobaczysz, że wszędzie tam początkiem naprawdę wartkiej akcji jest zmiana. Idzie nowe. To nowe warto też wykorzystać tworząc prezentacje – nawet te inwestorskie czy sprzedażowe. Winter is coming. Brace yourself. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Pizza pokrojona na 4 czy 8 kawałków? Błędów w myśleniu c.d.

    Być może znasz taki niewybredny (w sumie seksistowski) dowcip. Blondynka zamawia pizzę. W restauracji obsługa pyta, czy pokroić na 4 czy na 8 kawałków. Blondynka w dowcipie odpowiada, „Na cztery. Ośmiu nie dam rady zjeść. Nie jestem aż tak głodna”. Ten dowcip znany jest w wielu kulturach. Doczekał się nawet realizacji w postaci wirusowego filmu, na którym chłopak drażni się ze swoją w podobny sposób. Jeśli śmiałeś się z tego dowcipu i do łez rozbawił cię wspomniany filmik, to mam dla ciebie wieści – muszę cię pozbawić delikatnego poczucia wyższości. Blondynka i dziewczyna z filmu… miały rację. Pizza pokrojona na 8 kawałków może wydać się bardziej syta niż pokrojona na 4 kawałki. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Mózg, gąszcz wyborów i informacje. Jak sformułowanie treści wpływa na nasze wybory i postawy

    Listopad w Karyntii. Prowadzę warsztat dla Austriackich startupów. Po kolei prezentują swoje projekty. Ja daję informację zwrotną. Pracujemy – jak zwykle u mnie – na małych fragmentach. Tak, by dokładnie złapać kompetencję projektowania komunikacji. Projektowania, które bazuje na wiedzy o tym, jak mózg przyswaja treści. I świadomości, jakie przy tym błędy popełnia. Błędy, które można przewidzieć, a czasem nawet wykorzystać. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nóż rzeźnicki i ochotnicy, czyli jak skupiać uwagę rekwizytami

    Jakiś czas temu prowadziłem szkolenie z zakresu błędów poznawczych w myśleniu. W sali zebrała się grupa menadżerów. 12 osób swobodnie rozmawiało przed rozpoczęciem właściwego szkolenia. Small talk – częsty rytuał. Punktualnie o 9:00 zacząłem. Nie przedstawiałem się (wiedzieli z kim mają szkolenie). Nie opowiadałem o sobie (to najczęściej bardziej łechce ego prelegenta, czy szkoleniowca niż daje wartość grupie). Nie zaczynałem od omówienia agendy (to najczęściej nudne i mało skuteczne jeśli chodzi o skupianie uwagi). Wyciągnąłem za to nóż rzeźnicki z drewnianą rękojeścią i powiedziałem „potrzebuję ochotnika”. CZYTAJ WIĘCEJ