• Dobry wstęp, a potem reszta. Czyli jak przyprawić słowa dla mózgu.

    Na szkoleniach często powtarzam, „dobra prezentacja nie uratuje złego projektu”. Szczerze jednak dodaję, że „zła może niestety pogrzebać szanse całkiem dobrego”. Mówię też coś, co może być odczytywane jako strzał w stopę. Ja trener komunikacji, który uczy startupy prezentować mówię, że… prezentacja nie musi być idealna. Ma być wystarczająco dobra. Najważniejszym zadaniem startupy jest szukanie, budowanie i sprawdzanie modelu biznesowego. A żeby to robić, trzeba szukać klientów. Więc nie ma co fetyszyzować prezentacji. Ma być wystarczająco dobra. Wystarczająco dobra wymaga jednak też pewnego wysiłku. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Czy mogę trzymać kartkę? I inne ważne pytania

    Są pytania, na które można dać proste – jednoznaczne – odpowiedzi. Czy słońce wschodzi na wschodzie? Czy dziecko Kim Kardashian będzie miało dziwne imię? Czy kiedyś będzie internet w Pednolino? Czy 2 + 2 = 4? Są jednak takie, na które może paść tylko jedna odpowiedź. ulubiona zarówno przez prawników, jak i psychologów. Ta odpowiedź brzmi – „to zależy”. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Właściwy pomysł we właściwym czasie, czyli co sprawia, że startup (może) odnieść sukces

    Woody Allen powiedział kiedyś w wywiadzie, że „80 percent of life is showing up”. Chodzi nawet nie o to, by być w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu, ale po prostu by działać. Jak wspominał sam Allen – gdy wyjaśniał genezę tej tezy – wiele osób przychodziło do niego twierdząc, że chcą napisać książkę, scenariusz, musical. Wspominali, że chcą malować, gotować, schudnąć. I nic z tego nie wynikało. Bo wyrażenie chęci nigdy nie oznacza, że coś się stanie na pewno. Do tego potrzeba motywacja. A startupom potrzebne jest jeszcze dobre wyczucie czasu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Winter is coming, czyli jak mózg słuchacza reaguje na zmianę

    Winter is coming – kultowe zdanie. Szybko przeszło do pop-kultury. Przesączyło się przez setki bardziej i mniej udanych memów. W oryginale – zarówno w powieści jak i w serialu – wieściło zmianę. Zmianę, na która trzeba się było przygotować. Zmianę, która wyniesie niektórych na szczyt i zmiecie innych. Zmianę, która była nieunikniona. Nieuchronna. Jeśli dobrze przyjrzysz się strukturze wielu epopei, od Star Wars po Ziemię Obiecaną; od Władcy Pierścieni po Króla Lwa, to zobaczysz, że wszędzie tam początkiem naprawdę wartkiej akcji jest zmiana. Idzie nowe. To nowe warto też wykorzystać tworząc prezentacje – nawet te inwestorskie czy sprzedażowe. Winter is coming. Brace yourself. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Pizza pokrojona na 4 czy 8 kawałków? Błędów w myśleniu c.d.

    Być może znasz taki niewybredny (w sumie seksistowski) dowcip. Blondynka zamawia pizzę. W restauracji obsługa pyta, czy pokroić na 4 czy na 8 kawałków. Blondynka w dowcipie odpowiada, „Na cztery. Ośmiu nie dam rady zjeść. Nie jestem aż tak głodna”. Ten dowcip znany jest w wielu kulturach. Doczekał się nawet realizacji w postaci wirusowego filmu, na którym chłopak drażni się ze swoją w podobny sposób. Jeśli śmiałeś się z tego dowcipu i do łez rozbawił cię wspomniany filmik, to mam dla ciebie wieści – muszę cię pozbawić delikatnego poczucia wyższości. Blondynka i dziewczyna z filmu… miały rację. Pizza pokrojona na 8 kawałków może wydać się bardziej syta niż pokrojona na 4 kawałki. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Mózg, gąszcz wyborów i informacje. Jak sformułowanie treści wpływa na nasze wybory i postawy

    Listopad w Karyntii. Prowadzę warsztat dla Austriackich startupów. Po kolei prezentują swoje projekty. Ja daję informację zwrotną. Pracujemy – jak zwykle u mnie – na małych fragmentach. Tak, by dokładnie złapać kompetencję projektowania komunikacji. Projektowania, które bazuje na wiedzy o tym, jak mózg przyswaja treści. I świadomości, jakie przy tym błędy popełnia. Błędy, które można przewidzieć, a czasem nawet wykorzystać. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nóż rzeźnicki i ochotnicy, czyli jak skupiać uwagę rekwizytami

    Jakiś czas temu prowadziłem szkolenie z zakresu błędów poznawczych w myśleniu. W sali zebrała się grupa menadżerów. 12 osób swobodnie rozmawiało przed rozpoczęciem właściwego szkolenia. Small talk – częsty rytuał. Punktualnie o 9:00 zacząłem. Nie przedstawiałem się (wiedzieli z kim mają szkolenie). Nie opowiadałem o sobie (to najczęściej bardziej łechce ego prelegenta, czy szkoleniowca niż daje wartość grupie). Nie zaczynałem od omówienia agendy (to najczęściej nudne i mało skuteczne jeśli chodzi o skupianie uwagi). Wyciągnąłem za to nóż rzeźnicki z drewnianą rękojeścią i powiedziałem „potrzebuję ochotnika”. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nieszczera technologia, mózg i świadoma uwaga

    Niedługo zacznę chodzić po tej ziemi czterdziesty trzeci rok. Według badań Marca Wittmana i Sandry Lehnhoff z Ludwig-Maximilian University Munich z 2005 roku i pogłębionych eksperymentów Williama Friedmana (Oberlin College) i Steve'a Janssena (Duke University)z 2010 roku czas płynie mi szybciej. Znacznie szybciej niż osobom dwukrotnie ode mnie młodszym. Nic więc dziwnego, że ostatnio coraz częściej spędzam czas, zastanawiając się, jak… spędzam czas i czemu poświęcam uwagę. Ciebie też do tego zachęcam. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Thaler, Nobel i pułapki wyboru

    Nie mam pojęcia, jaka była twoja decyzja, jeśli chodzi o przeniesienie pieniędzy z OFE do ZUS. Biorąc jednak pod uwagę badania tegorocznego Noblisty w dziedzinie ekonomii – Richarda Thalera – mogę powiedzieć z dużym prawdopodobieństwem, że mogłaby być inna. Gdyby tylko inaczej ustawiono opcję domyślną. Obiektywnie miałeś wybór pomiędzy zostawieniem pieniędzy w OFE a przeniesieniem ich do ZUSu. Obiektywnie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Michael Douglas, Subway i ważne pytanie – DLACZEGO

    Jest taka scena w filmie Joela Schumachera „Upadek” (ang. Falling Down). William "D-Fens" Foster – bohater grany przez Michaela Douglasa – sfrustrowany, zły i napięty wchodzi do restauracji fastfood sieci Whammy Burger. Dziewczyna z obsługi pyta, w czym może pomóc. William zaczyna mówić, „Poproszę omlet z serem…”. Dziewczyna o imieniu Sheila z uśmiechem przerywa i mówi, że nie wydajemy już śniadań, ale proponuje coś z lunch menu. Bohater nie chce lunchu, chce śniadanie. Od wezwanego menadżera dowiaduje się, że… nie wydają już śniadań. Bo jest po 11:30. William spogląda na zegarek. Jest 11:33. Ci, którzy oglądali ten bardzo dobry film wiedzą co dzieje się dalej. Bezsensowna dyskusja, która można streścić słowami – procedura i system vs człowiek i empatia. I którą dobrze oddają słowa – taka jest polityka firmy (wypowiadane przez managera). Dyskusja, która w filmie kończy się wyciągnięciem przez Williama broni i poważnymi konsekwencjami. CZYTAJ WIĘCEJ